ile wynosza alimenty na jedno dziecko

Podobne

Hafciki Asiulki

Temat: Na jakie alimenty mogę liczyć?

ja mam niestety doświadczenia podobne jak Prada tzn, przy podobnych zarobkach, i braku zainteresowania dzieckiem przez pozwanego nie było szansy na więcej niż 25% dochodu pozwanego:(
a tak na marginesie to co ile mozna wnosić o podwyzeszenie alimentów? i sprawa druga jak dziecko idzie na studia, czy tez kończy 18 lat , to kto skłąda pozew? czy matka jako opiekun? przedstawiciel ? czy dziecko?


Co innego mieć podobne doświadczenia, a co innego twierdzić arbitralnie, że "tak wygląda 99% spraw o alimenty" - bo to drugie to ciekawe na podstawie jakich badań.
60% wysokości dochodu pozwanego to jest górna granica, której nie można przekroczyć - to nie oznacza, że tyle mają wynosić alimenty. Alimenty muszą być określane na podstawie uzasadnionych potrzeb dziecka.

Doruśka, o podwyższenie alimentów można wnosić choćby co roku, jeśli - i to jest ważne - nastąpiła istotna zmiana, generująca większe koszty. W przypadku dziecka pełnoletniego, pozew składa samo dziecko.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=64442



Temat: Na jakie alimenty mogę liczyć?
Ika, moze rzeczywiście coś mi się pokiełbasiło z tym "zaginionym" postem, w sensie, ze coś w pracy napisałam, przerwano mi, a potem myślałam, ze wysłałam:) Nie wiem.

Faktem jest, ze błąd "60%" jest nagminnie popełnianym błędem, jest to mylenie tego, co sąd moze maksymalnie zasądzic z tym, co komornik moze maksymalnie ściągnąć z pensji. Nie będziemy się teraz spierac czy błąd ten popełniłaś czy nie, dla postronnych sprawa powinna byc jasna, a chodzi o to, by rozwiewac wszelkie wątpliwości, co mam nadzieję uczyniłam.

Co do kwestii alimentów 1000 zł od bezrobotnego i mojej opinii, ze sądy rzadko biorą pod uwagę kwestię "mozliwości" zarobkowych, to po pierwsze, jedno nie wyklucza drugiego ("rzadko"), po drugie, nawet jesli sądy "zawsze" zapominają o owych mozliwosciach, biorąc pod uwagę tylko zarobki, to i tak na pewno nie kierują się zasadą "60%", tylko prędzej zasadą "300 zł", po trzecie - jesli juz czepiamy się przykładów na potrzeby dyskusji, czyli owego bezrobotnego, to akurat tutaj sądy CZĘSTO zasądzają jakiekolwiek alimenty (czyli biorą pod uwagę mozliwosci), bo gdyby kierowały się zdaniem Iki, ze nie mozna zasądzać więcej niż 60%

60% wysokości dochodu pozwanego to jest górna granica, której nie można przekroczyć - to nie oznacza, że tyle mają wynosić alimenty.
, to okazałoby się, ze bezrobotnemu nalezałyby się alimenty z urzędu w gwarantowanej wysokosci 40% średniej pensji (najlepiej od swojego małoletniego dziecka).

Pozdrawiam
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=64442


Temat: zasiłek wychowawczy
na pewno musisz najpierw miec sadownie ustalone alimenty, bo od nich uzaleznione jest otrzymanie dodatku z tytulu opieki nad dzieckiem w okresie korzystania z urlopu wychowawczego. rozumiem, ze zasilek rodzinny dostajesz? czyli masz nie wiecej niz 504zl netto na osobe dochodu.
dodatek przysluguje nie dluzej niz przed okres 24 miesiecy i wynosi 400zl.
a najpierw idz do sadu zlozyc wniosek o zasadzenie alimentow - moze sie roznic kwota od tych dobrowolnie wyplacanych przez ojca. z ciekawosci zapytam ile placi? jesli to nie tajemnica. jesli uchalby sie od placenia, to dostawalabys je z funduszu alimentacyjnego a jesli placi wiecej niz 108zl netto, to pewnie moze byc problem z dodatkiem, o ktory pytasz. i pewnie dlatego wymagana jest najpierw decyzja prawna w/s alimentow
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=61570


Temat: Ograniczenie praw rodzicielskich
No właśnie - bo to matka musi utrzymać dziecko przecież sama sobie je zrobiła

A tak na poważnie - to śmiech na sali skoro facet zdrowy nie może znaleźć pracy a matka z dzieckiem na głowie ją znaleźć MUSI.
Dlatego ciesze się ze weszła nowa ustawa o funduszu i sposobach ukarania tatuśków niepłacących z powodu "nie bo nie" (bo ponoć bywają tacy, którzy chcą płacić ale nie mają z czego)...kwestia tylko jest taka czy to naprawdę wejdzie w życie....

A z tą prokuraturą to jest tak, że według nich - czyt. prawa - uchylanie się od alimentów to mała szkodliwość czynu... tylko jak po kilku latach tatusiek sobie przypomni o dziecku to nagle on staje się "ważniejszy" od tego co chce dziecko, albo po kilkunastu latach chce alimenty od dziecka to sąd stoi otworem.... paranoja...
Faceci, którzy specjalnie uchylają się od płacenia na swoje dzieci powinni przy drogach robić w odblaskowych kamizelkach z napisem "Nie płacę alimentów" i zarabiać o 50zł więcej niż wynoszą alimenty, które odrazu przekazywane by były matkom. Może i drastycznie ale wtedy byłaby większa ściągalność alimentów.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=33606


Temat: O matko!wyszło mi 2tys.na mc na półroczne dziecko,nawet nie wiedziałam ze tyle wydaje:|

sedzia sie zapyta ile wydaje na mc faktycznie na dziecko
czekaj, a skąd wiesz, o co sędzia zapyta? W końcu sędzia wie, że pewne rzeczy kupuje się tylko raz w roku.
W wyliczeniu, które robiłam, każda rzeczy była liczona jakby oddzielnie bez uwzględniania, kiedy się ją kupuje, a potem liczona miesięczna część tej wartości. Na przykład - wakacje 2000 zł (wsio rawno, ile)= 167 zł miesięcznie. I tak dalej. Tak naprawdę większości rzeczy nie kupujesz dziecku co miesiąc i to są te najbardziej kosztowne - ubrania, buty, wakacje, meble... A przecież się je kupuje. Sędziowie wiedza, że wydatki na dziecko to nie tylko jedzenie.
Nie dokładaj sobie dodatkowego stresu głupotami, i tak masz pewnie dostatecznie dużo problemów. Wyszło 2000 - mów 2000, przy chorującym i przewlekle leczonym dziecku to nie jest niewykonalne, chociaż mnie nawet z pensją niani wyszło mniej. Ale, do licha, dzieci nie są jednakowe.
JEDYNE prawdziwe ograniczenie, jakie masz, to wysokość zarobków ojca dziecka - alimenty mogą wynosić najwyżej 60%.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=59358


Temat: O matko!wyszło mi 2tys.na mc na półroczne dziecko,nawet nie wiedziałam ze tyle wydaje:|

JEDYNE prawdziwe ograniczenie, jakie masz, to wysokość zarobków ojca dziecka - alimenty mogą wynosić najwyżej 60%.

Nieprawda. Wysokość alimentów ograniczają MOZLIWOSCI zarobkowe ojca (i oczywiście to, jaki jest koszt utrzymania dziecka). Sąd może zatem zasądzić większą kwotę niż wynoszą zarobki ojca. Wazne jest nie ile ojciec zarabia, ale ile zarabia średnio osoba z jego kwalifikacjami zawodowymi. Dlaczego tak jest chyba nietrudno się domyślić.


Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=59358


Temat: Na jakie alimenty mogę liczyć?

Czy to są argumenty dzięki którym mogę zyskać? Czy też przy jego dochodach nie mam szans na więcej?

Możesz. Masz szansę. IMHO dużą. Tym bardziej, że człowiek młody, zdrowy (?), może dorabiać. Jest coś takiego, jak potencjalne możliwości zarobkowe.
Ale nawet zakładając, że ma 1500 netto, masz szansę na podwyżkę alimentów, jeśli nastąpiły istotne zmiany w życiu (kosztach) dziecka. Alimenty nie mogą przekroczyć 60% dochodu ojca netto na wszystkie dzieci. Zakładam, że ma jedno dziecko. Zatem w tej chwili alimenty, które płaci, wynoszą 20% jego dochodu.

Dziecko poszło do przedszkola, rośnie, generuje więc większe wydatki - i to są rzeczy, które sąd bierze pod uwagę. Także ewentualne choroby, wydatki na leki, dojazdy do placówki typu przedszkole/szkoła.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=64442


Temat: Na jakie alimenty mogę liczyć?

60% wysokości dochodu pozwanego to jest górna granica, której nie można przekroczyć - to nie oznacza, że tyle mają wynosić alimenty.

Muszę sprostować, zdaje się po raz kolejny (już na tym forum to pisałam;). Owo 60% odnosi się do egzekucji komorniczej, to znaczy komornik nie moze ściagnąć więcej niż 60% wynagrodzenia ( brutto po odjęciu składki na ZUS i podatku) na poczet alimentów. Ustawa mówi, że wysokość alimentów ograniczają potrzeby dziecka i mozliwości zarobkowe ojca, nie ma mowy o żadnych 60%

Dodam także komentarz w sprawie wątku "sprawy alimentacyjne w praktyce" - według moich kilkuletnich obserwacji art. 135 KRiO (tzw alimentacja w naturze) jest przepisem w zasadzie martwym. Sądy na szczególne zwrócenie uwagi zasądzają inne proporcje, ale w przedziale symbolicznym (czyli matka daje 49%, ojciec 51%), nawet przy ojcu całkowicie bezkontaktowym. Sławetne mozliwosci zarobkowe tez traktowane są bardzo po macoszemu, choć oczywiście mamy większą szansę, gdy naszym eksem jest bezrobotny dentysta;)



Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=64442


Temat: Na jakie alimenty mogę liczyć?
Czy mi się zdaje, czy usunięto mój post będący polemiką z IKĄ na temat owych sławetnych 60%, tudzież 40%, które sąd MUSI zostawic zobowiązanemu do alimentacji?
Powtórzę zatem:

Napisałam:

Ustawa mówi, że wysokość alimentów ograniczają potrzeby dziecka i mozliwości zarobkowe ojca, nie ma mowy o żadnych 60%
Ika odpowiedziała:

Gdyby tak było, to jeśli potrzeby dziecka stanowiłyby 300% zarobków ojca, można by mu zabrać wszystko i jeszcze posadzić za resztę.

De facto właśnie tak jest, to znaczy wysokość alimentów ograniczają obok potrzeb dziecka, MOZLIWOŚCI zarobkowe ojca. Zatem sąd jak najbardziej moze bezrobotnemu zasądzić 1000 zl alimentów, zatem to co napisała Ika:

60% wysokości dochodu pozwanego to jest górna granica, której nie można przekroczyć - to nie oznacza, że tyle mają wynosić alimenty
jest zupełną nieprawdą.

Podstawa prawna (podaję dla porządku):
Art. 135.
§1. Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.

Popieram działalność moderatora w temacie czyszczenia wątku z niepotrzebnych czy łamiących netykietę postów, ale weryfikacji powinny podlegac także (a moze przede wszystkim) posty samego moderatora, zwłaszcza jesli prowadzą do dezinformacji.


Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=64442


Temat: Pożyczka dla studenta
Mam takie pytanie...czy jako student studiów niestacjonarnych, pracujac w ramach prac interwencyjnych mam szanse na jakis kredyt. Nie chodzi oczywiscie o duza kwote.
Czy do dochodu wlicza sie wowczas takze alimenty ktore pobieram na dziecko?
I oczywiscie nie jestem zainteresowana np providentem ani innymi bankami gdzie odsetki wynosza niemal 100%
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=67817


Temat: alimenty i ograniczenie praw rodzicielskich????
Hej Miska
Bardzo mi przykro, że musiałaś przez to przechodzić, ale skoro on taki jest to odejście od niego to jest najlepsze rozwiązanie...
Możesz maluszka do żłobka oddać (nie orientuje się jaka jest tego cena).. moja koleżanka z forum jest z Gdańska jak Ty i swoją córcię do żłobka oddała i jest bardzo zadowolona z Pań które tam pracują... i wtedy mogłabyś pójść do pracy
A mieszkać będziesz miała gdzie????

Powiem Ci tak.... dla dobra dziecka najlepiej będzie jak odejdziesz jak najszybciej... nie daj boże jeszcze dziecku się krzywda stanie..

Nie jestem w temacie rozwodów.. ale z tego co mi się wydaje, to jeśli masz papierki na to, że Cię bije... albo świadków na to, że poniżał Cię (bo na pewno nie uderzył Cię przy nich) to te dwie rzeczy powinny wystarczyć żeby rozwód był z jego winy...

Jeśli chodzi o alimenty... to nie jest ważne dla sądu to, że ojciec dziecka nie pracuje... dla sądu ważne jest po pierwsze dobro dziecka, a po drugie ojca zawód wyuczony... i to ile może zarobić pracując w swoim zawodzie...

Kwoty alimentów są różne.. nie mogę Ci powiedzieć, ile dostaniesz.. bo tego nikt nie wie.. ale żądaj zawsze z 200zł więcej, bo sąd musi z czegoś zejść... zrób sobie rozpiskę ile Cię wynosi utrzymanie dziecka (z prądem, ogrzewaniem, czynszem, wodą) i podziel to na pół i wtedy wychodzi Ci kwota jaką możesz żądać....

Zaglądaj do nas częściej... pomożemy Ci... Buziaczki dla Ciebie i Twojego Skarbeczka!
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=40909




Powered by MyScript