|
Temat: Wątek zbiorczy Pieniądze czekają na autorów ciekawych pomysłów
Projekt Marcina Kołodziejczyka z Jeleniej Góry jest pierwszym, który zostanie zrealizowany w ramach ogólnopolskiego inkubatora innowacyjnych technologii. IncuBIT.pl umożliwia założenie własnego przedsiębiorstwa tym, którzy mają głowę pełną idei, ale brakuje im pieniędzy, by wcielić je w życie.
Do wzięcia jest nawet 200 tys. euro na własny biznes. Wystarczy wymyślić nową technologię z zakresu Internet/Mobile oraz przekonać komisję, że pomysł jest innowacyjny i dobrze rokuje na przyszłość.
IncuBIT.pl to jeden z pierwszych w Polsce inkubatorów działających w tej branży. Jego działalność jest finansowana ze środków unijnych w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Korzysta z doświadczeń inkubatorów działających we Francji i Wielkiej Brytanii.
- Pomagamy nie tylko poprzez finansowanie, ale także znajdujemy partnerów i doradzamy - mówi Jakub Osiński z Instytutu Netable, który koordynuje inkubator. - Pomysły można zgłaszać na stronie www.incubit.pl. Wystarczy ogólnie zarysować swoją ideę. Jeśli okaże się dobra, zaproponujemy spotkanie i pomoc. Porozmawiamy o projekcie i przygotujemy wniosek, który zostanie zaprezentowany komitetowi sterującemu składającemu się z doświadczonych specjalistów i przedstawicieli inwestorów zewnętrznych. Jeśli komitet zarekomenduje projekt, podpiszemy umowę z pomysłodawcą i wspólnie zabierzemy się do pracy.
Jedynym ograniczeniem dla pomysłodawców jest to, że nie mogą prowadzić własnej działalności gospodarczej. Osoby zgłaszające się do inkubatora mogą jednak jednocześnie pracować nad własnym projektem i być zatrudnione lub studiować. - Szukamy ludzi, którzy chcą poświęcić się projektowi i będą mu stuprocentowo oddani - wyjaśnia Osiński.
Na skrzynkę e-mailową inkubatora codziennie spływa kilka propozycji innowacyjnych technologii. Pięć z nich już niedługo zostanie wdrożonych. Najszybciej powstanie MedicalPlatform.com według pomysłu jeleniogórzanina Marcina Kołodziejczyka. Chce on założyć portal związany z turystyką medyczną.
- Właśnie uzgadniamy szczegóły umowy - mówi Kołodziejczyk. - Pomysł takiej platformy funkcjonuje już od kilku lat. Powstawały nawet różne przedsięwzięcia skupione na konkretnych usługach, jak strona dentalpoland.com, przy której powstaniu pomagałem. Już od jakiegoś czasu chcę stworzyć portal obejmujący wszystkie usługi medyczne, ale do tej pory brakowało mi na to środków.
MedicalPlatform.com ma kojarzyć pacjentów z zagranicy, którzy szukają usług medycznych w Polsce, z placówkami medycznymi chcącymi zareklamować swoją działalność. Zdaniem Kołodziejczyka pomysł powinien okazać się sukcesem, bo do naszego kraju przyjeżdżają nie tylko Brytyjczycy, którzy chcą oszczędzić na zabiegach dentystycznych, ale nawet chorzy skierowani na operacje onkologiczne.
- Platforma będzie zarabiać m.in. na umowach z placówkami - tłumaczy pomysłodawca. - Od każdego pacjenta zyskanego dzięki stronie szpital czy gabinet będzie płacił nam ustaloną kwotę.
Marcin Kołodziejczyk ma 38 lat. Aktualnie jest bezrobotny, ale wcześniej prowadził własną firmę i pracował w branży e-turystyki jako project manager. Teraz zaczyna realizować swoje marzenie.
Podobne plany mają Rafał Kozik i Maciej Kasperski, studenci piątego roku informatyki Uniwersytetu Wrocławskiego, którzy również zgłosili swój pomysł do inkubatora. Wrocławianie chcą stworzyć grę typu casual skupioną na budowaniu miasta i życia jego społeczności.
- Będzie podobna do popularnej gry "built-a-lot" - opowiada Kozik. - Chcemy jednak skupić się bardziej na aspekcie społecznym w naszej grze. Sprawimy, by miasto było bardziej dynamiczne, by żyło.
Studenci zakładają, że praca nad ich projektem zajmie im około roku i pochłonie 90 tys. zł. - Gry są naszym hobby - mówi Kozik. - Pracowaliśmy już w firmie, w której zajmowaliśmy się opracowywaniem gier na konsole Nintendo. Mamy też na koncie sudoku, które można rozwiązywać przez przeglądarkę. Wystarczy wystukać na klawiaturze www.freedoku.net
Pomysł wrocławskich studentów na razie nie zyskał rekomendacji i został skierowany do poprawek i uzupełnień, ale to nie zraża pomysłodawców. - Nawet jeśli nie uda nam się skorzystać z pomocy inkubatora, to i tak stworzymy naszą grę. Pewnie zajmie nam to jednak dużo więcej czasu - zaznacza Kozik.
Przedstawiciele Incubit.pl deklarują, że na każdy projekt chcą przeznaczyć średnio 30 tys. euro, ale kwota nie jest sztywna i będzie uzależniona od wymagań konkretnego pomysłu. Wśród zaakceptowanych już inicjatyw znalazły się także: serwis społecznościowy, system komunikacji on-line, portal dla właścicieli i pośredników nieruchomości oraz platforma obsługująca multimedia na witrynach internetowych. Inkubator stale czeka na nowe propozycje. Kolejna okazja, by stanąć przed komitetem sterującym, nadarzy się w maju w Krakowie.
- Bardzo możliwe, że takie spotkania będziemy organizować nawet częściej i niekoniecznie w związku z konferencjami informacyjnymi, jakie do tej pory odbyły się w Warszawie i Wrocławiu - mówi Osiński. - Jeśli tylko będziemy mieć dużo zgłoszeń z danego regionu, zorganizujemy tam kolejne komitety sterujące.
Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,6605009,Pieniadze_czekaja_na_autorow_ciekawych_pomyslow.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4778157 Źródło: forum.investmap.pl/viewtopic.php?t=1588
|